SEO lokalne i podstrony pod miasta: kiedy pomagają, a kiedy szkodzą
czytaj więcej
Dodałeś na stronę kilkadziesiąt nowych podstron, minęły dwa tygodnie, a w Google ich nie widać? Zanim zaczniesz przepisywać teksty, otwórz Search Console (bezpłatne narzędzie Google, w którym widać, jak Google widzi Twoją stronę) i sprawdź, czy Google w ogóle zna te adresy.
Dopiero podstrona dodana do indeksu, czyli bazy stron Google, może pokazać się w wynikach wyszukiwania. Bywa, że Google nie indeksuje strony, bo jeszcze do niej nie dotarł, a nie dlatego, że jest słaba.
Tak było z naszym katalogiem firm. Opublikowaliśmy w nim 125 podstron w układzie „branża + miasto”, każdą z własnym tekstem i każdą w mapie strony. Po 17 dniach Google miał w indeksie… 13 z nich.
Na tym przykładzie pokażę Ci, jak odczytać stan nowych podstron, jak zgłosić mapę strony tak, żeby było widać, czy Google ją pobrał, i kiedy sprawdzić wynik ponownie.
Spis treści
Katalog firm: 125 nowych podstron, a w indeksie Google 13
Mapa strony, czyli plik z listą adresów, które chcesz pokazać Google, miała wszystkie 125 nowych adresów. Plik robots.txt (krótka instrukcja dla robotów wyszukiwarek) wskazywał obie mapy serwisu. Technicznie wszystko było na swoim miejscu.
Po 17 dniach od publikacji sprawdziliśmy w Search Console każdy z tych adresów osobno:

Wszystkie zaindeksowane podstrony były z jednej branży i z dużych miast. Cała strona miała w tym czasie 121 wyświetleń w Google i 2 kliknięcia. Przy 109 adresach treść nie mogła być winna, bo Google ich jeszcze nie przeczytał.
Dlaczego podstron było tylko 125, choć kombinacji branży i miasta było w bazie ponad 3000, i kiedy taka podstrona w ogóle ma sens, opisałam we wpisie SEO lokalne i podstrony pod miasta: kiedy pomagają, a kiedy szkodzą.
Stany podstrony w Search Console: co znaczą i co z nimi zrobić
Stan jednego adresu sprawdzisz w narzędziu do sprawdzania adresów URL: wklejasz adres podstrony w pole na samej górze Search Console. Całość widać w raporcie Indeksowanie stron, ale tylko dla adresów, o których Google już wie.
Policz więc najpierw: ile masz podstron, a ile adresów widzi raport. Jeśli raport zna ich dużo mniej, pomoc raportu Indeksowanie stron mówi wprost, że części stron Google nie znajduje. Przy nowych podstronach zobaczysz zwykle jeden z czterech stanów.
„Strona została zindeksowana”
Podstrona jest w indeksie i może pokazać się w wynikach wyszukiwania. Tu nic nie poprawiasz, tylko patrzysz w raporcie Skuteczność, czy zbiera wyświetlenia.
„Strona zeskanowana, ale jeszcze niezindeksowana”
Google podstronę odwiedził, ale nie dodał jej jeszcze do indeksu. Według pomocy może to zrobić później i nie trzeba ponownie przesyłać adresu. W naszym katalogu były to 3 podstrony.
Strona wykryta, obecnie niezindeksowana
Tak Google opisuje adres, który zna, ale jeszcze go nie odwiedził. Jako najczęstszą przyczynę pomoc podaje to, że skanowanie mogło przeciążyć stronę, więc Google przełożył je na później. U nas żadna podstrona nie miała tego stanu.
„Adres URL jest Google nieznany”
Ten komunikat zobaczysz tylko w narzędziu do sprawdzania adresów URL, bo w raporcie takich adresów po prostu nie ma. Według pomocy narzędzia do sprawdzania adresów URL znaczy to, że Google jeszcze nie wykrył adresu. Tak było ze 109 naszymi podstronami i właśnie przy tym stanie mapa strony pomaga najbardziej.
Dlaczego Google nie widzi nowych podstron, skoro są w mapie strony?
Żeby zindeksować adres, Google musi go najpierw znaleźć. Pomoc raportu Indeksowanie stron wymienia dwie drogi: link ze strony, którą Google już zna, albo mapę witryny. Mapa była, więc zajrzeliśmy do zakładki „Mapy witryn” w Search Console.
Lista była pusta. Mapę zgłoszono w dniu publikacji, ale to zgłoszenie nie zostawiło śladu: albo się nie zapisało, albo trafiło do innej usługi, czyli innej wersji strony dodanej do Search Console. Wersja z www i bez www albo z http i https to dla Search Console osobne usługi.
Wniosek nasuwał się sam: lista pusta, więc Google mapy nie dostał. Tylko że pusta lista tego nie dowodzi.
Mapa wpisana w robots.txt nie pokazuje się w raporcie Mapy witryn
Według pomocy raportu Mapy witryn na liście są tylko mapy przesłane w tym raporcie albo przez interfejs Search Console. Mapy wykryte inaczej, np. z linii Sitemap w robots.txt, się tam nie pojawiają, nawet jeśli Google je odczytał.
Google znajdzie taką mapę „podczas następnego indeksowania Twojego pliku robots.txt”. Kiedy to nastąpi, nie wiesz, a w raporcie nie zobaczysz ani daty pobrania, ani liczby znalezionych adresów. W naszym przypadku wiedzieliśmy tylko tyle, że po 17 dniach 109 adresów było dla Google nieznanych.
Dlatego przy dużej partii nowych podstron mapę zgłaszamy też ręcznie. Wtedy w raporcie jest wiersz z datą, stanem i liczbą adresów, a nie domysły.
Drugą drogą są linki z innych stron Twojej witryny: z menu, z oferty, ze starszych wpisów. Jak je dodawać, opisałam we wpisie Linkowanie wewnętrzne na blogu firmowym - 5 zasad dla nowego wpisu.
Jak zgłosić mapę strony w Google Search Console krok po kroku
Samo zgłoszenie to kilka kliknięć. Ważniejszy jest ostatni krok, czyli sprawdzenie, czy zgłoszenie się zapisało:
Otwórz mapę w przeglądarce
Wpisz jej adres, np. mojadomena.pl/sitemap.xml. Mapa musi się otworzyć bez logowania i zawierać nowe podstrony. Masz dwie mapy? Sprawdź obie.
Wejdź do właściwej usługi
Wybierz w Search Console tę wersję strony, której adresy są w mapie: https albo http, z www albo bez.
Prześlij każdą mapę
W zakładce Mapy witryn wklej pełny adres mapy w pole „Dodaj nową mapę witryny” i kliknij „Prześlij”. Według pomocy Google powinien ją pobrać od razu.
Sprawdź, czy zgłoszenie się zapisało
Odśwież raport. Każda mapa ma swój wiersz, stan „Sukces” i w kolumnie „Wykryte strony” mniej więcej tyle adresów, ile w niej jest. Nie ma wiersza? Zgłoś jeszcze raz.
Później kliknij wiersz mapy i wybierz „Zobacz stan w indeksie”. Dostaniesz raport Indeksowanie stron zawężony do adresów z tej mapy, czyli dokładnie tę liczbę, która Cię interesuje.
Kto może zgłosić mapę: właściciel czy użytkownik?
Search Console ma trzy poziomy dostępu: właściciel, użytkownik z pełnym dostępem i użytkownik z ograniczonym dostępem. W tabeli uprawnień przesyłanie mapy witryny ma właściciel i użytkownik z pełnym dostępem. Ograniczony dostęp pozwala przeglądać większość danych, ale mapy nie prześlesz.
Pomoc samego raportu Mapy witryn wymaga jednak uprawnień właściciela usługi. Żeby nie sprawdzać, który opis jest aktualny, poproś o zgłoszenie mapy właściciela.
Bez tych uprawnień pomoc proponuje wpis w robots.txt, ale wtedy wracasz do problemu wyżej: raport Mapy witryn nie pokaże ani daty pobrania, ani liczby adresów. To, że Google mapę odczytał, zobaczysz w Search Console tylko pośrednio: w narzędziu do sprawdzania adresów URL, w polu „Mapy witryn” przy podstronie z tej mapy, którą Google już zna. Przy adresie nieznanym Google to pole niczego nie pokaże.
U nas odczyt robiliśmy z dostępu tylko do podglądu, więc mapę trzeba było zgłosić z innego konta. Jeśli stronę zrobiła Ci firma zewnętrzna, zapytaj od razu, kto jest właścicielem Twojej strony w Search Console.
Jeśli dopiero odbierasz nową stronę od wykonawcy, przy okazji sprawdź też resztę rzeczy, które łatwo przeoczyć po budowie: blokadę indeksowania, adres testowy w linkach czy przekierowania. Listę testów opisałam we wpisie Sprawdzenie strony internetowej przed odbiorem od wykonawcy.
Prośba o zindeksowanie: przy jednej podstronie tak, przy stu nie
Pojedynczy adres zgłosisz w narzędziu do sprawdzania adresów URL przyciskiem „Poproś o zindeksowanie”. Pomoc tego narzędzia mówi jednak o dziennym limicie takich próśb i przy wielu stronach odsyła do mapy witryny. Przy 125 podstronach klikanie po kolei nie ma sensu.
Ile trwa indeksowanie strony i kiedy sprawdzić ponownie?
To zależy. W pomocy o ponownym indeksowaniu Google pisze, że indeksowanie trwa od kilku dni do kilku tygodni. Pomoc raportu Indeksowanie stron dodaje, że samo rozpoczęcie skanowania nowej strony może potrwać około tygodnia.
Zgłoszona mapa nie gwarantuje, że wejdą wszystkie adresy. Pomoc raportu Mapy witryn uprzedza, że zależnie od rozmiaru witryny, aktywności, ruchu i innych czynników część adresów z mapy może nie zostać zindeksowana.
Kolejny odczyt zaplanowaliśmy na około dwa tygodnie po zgłoszeniu mapy. Wtedy patrzysz na te rzeczy:
Nieznanych prawie nie ubywa? Sprawdź jeszcze raz, czy wiersz mapy ma stan „Sukces”, i dodaj do nowych podstron linki z innych stron witryny: z menu, z oferty, ze starszych wpisów.
Zaindeksowana to jeszcze nie wysoko
Nasze zaindeksowane podstrony były w wynikach na pozycjach od 22. do 76., czyli daleko za pierwszą dziesiątką. Indeks to dopiero wejście do gry. Jak czytać pozycję w Search Console i dlaczego różni się od tego, co widzisz u siebie, opisałam we wpisie Pozycja strony w Google: dlaczego u Ciebie jest wyżej niż w raporcie.
Najczęstsze pytania o indeksowanie nowych podstron
Ile trwa indeksowanie strony w Google?+
Według pomocy Google od kilku dni do kilku tygodni, a samo rozpoczęcie skanowania nowej strony może zająć około tygodnia. Pierwszy rzetelny odczyt po zgłoszeniu mapy rób mniej więcej po dwóch tygodniach.
Jak wygląda zgłoszenie strony do Google?+
Jedną podstronę zgłaszasz przyciskiem „Poproś o zindeksowanie” w narzędziu do sprawdzania adresów URL, ale liczba takich próśb dziennie jest ograniczona. Całą partię nowych podstron zgłaszasz mapą strony w raporcie Mapy witryn.
Czy mapa strony w robots.txt wystarczy?+
Google znajdzie ją przy następnym odczycie pliku robots.txt, ale nie zobaczysz jej w raporcie Mapy witryn. Jeśli chcesz wiedzieć, czy mapa się pobrała i ile adresów w niej jest, prześlij ją też w raporcie.
Dlaczego Google nie indeksuje strony, którą już odwiedził?+
Stan „Strona zeskanowana, ale jeszcze niezindeksowana” znaczy, że Google był na podstronie i może dodać ją do indeksu później. Pomoc Google pisze, że ponowne przesyłanie takiego adresu nie jest potrzebne.
Pamiętaj
Gdy Google nie indeksuje strony, najpierw sprawdź, czy w ogóle zna jej adres. Dopiero potem poprawiaj teksty. Mapę zgłoś z konta właściciela i upewnij się, że ma w raporcie swój wiersz ze stanem „Sukces”.
Podstrony pod miasta i pilnowanie, czy wchodzą do Google, to część naszego pozycjonowania, w którym robimy m.in. SEO lokalne oraz audyty i raporty. Jeśli chcesz, żebyśmy się tym zajęli, zostaw w formularzu na tej stronie adres swojej strony, a przygotujemy dla Ciebie ofertę.








Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy! Dodaj komentarz