SEO lokalne i podstrony pod miasta: kiedy pomagają, a kiedy szkodzą
czytaj więcej
Dostajesz raport z pozycjonowania. Przy ważnej dla Ciebie frazie stoi 4. miejsce. Wpisujesz tę frazę w Google, a tam… Twoja strona jest druga. Kto się myli: agencja czy Ty?
Często nikt. Pozycja strony w Google to nie jedna liczba, którą odczytuje się jak temperaturę z termometru. Każdy, kto szuka, widzi trochę inne wyniki, a Ty widzisz je inaczej niż ktokolwiek inny.
Pokażę Ci, skąd bierze się ta różnica, jak sprawdzić pozycję tak, jak widzi ją Twój klient, i której liczbie wierzyć, gdy się kłócą. Do tego: po co mierzyć frazę więcej niż raz i dlaczego zaraz po zmianach na stronie pozycje jeszcze skaczą. Na przykładzie raportu pozycji, który przygotowywałam dla jednego ze sklepów internetowych, którymi się opiekuję. Bo sama zobaczyłam wtedy u siebie inną pozycję niż w pomiarze.
Spis treści
Dlaczego widzisz swoją stronę wyżej w Google niż klienci?
Bo Google pokazuje każdemu trochę inne wyniki. W pomocy Search Console pisze to wprost: wyniki wyszukiwania zależą od czasu, miejsca, urządzenia i historii wyszukiwania użytkownika.
Do tego dochodzi personalizacja. Według strony Google o personalizacji wyników wyszukiwarka korzysta z informacji z Twojego konta Google, na przykład z Twojej aktywności, i czasem zmienia przez to kolejność wyników. Nawet po wyłączeniu personalizacji Google dalej bierze pod uwagę Twoją lokalizację, język, typ urządzenia i bieżące wyszukiwania.
A kto najczęściej szuka Twojej firmy i wchodzi na Twoją stronę? Ty. Właściciel albo pracownik, który zagląda na stronę codziennie, najprawdopodobniej widzi ją wyżej niż nowy klient, który szuka po raz pierwszy.
Tak było u mnie. Pracuję na tym sklepie codziennie i przy frazie z jego nazwą widziałam go na 2. miejscu. Narzędzie, które zadaje pytanie Google z serwera, bez konta, bez historii i bez ciasteczek, pokazało 4. miejsce w dwóch pomiarach i 5. w trzecim. A Search Console, o którym za chwilę, dał średnio 7,6.

Widzisz Google oczami osoby, która zna Twoją stronę najlepiej na świecie. Twój klient jej nie zna.
Jak sprawdzić pozycję strony w Google tak, jak widzi ją klient?
Najprostsze sprawdzanie pozycji w Google, które zrobisz sam w minutę, to okno incognito. Zanim napiszesz do agencji, że raport się nie zgadza, zrób tak:
Otwórz okno incognito
W Chrome to skrót Ctrl+Shift+N. Nie loguj się w nim do Google.
Wejdź na google.pl i wpisz frazę z raportu
Dokładnie tak, jak jest zapisana w tabeli. Inna odmiana albo dopisane słowo to już inna fraza i mogą być inne wyniki.
Sprawdź kilka fraz, nie jedną
Weź 3-4 frazy z różnych części raportu i porównaj z tabelą. Jedna różnica o miejsce czy dwa niczego jeszcze nie dowodzi.
Tylko uwaga… incognito to nie czapka niewidka. Pomoc Chrome mówi wprost, że tryb incognito „nie sprawia, że użytkownik staje się niewidoczny”, a odwiedzane strony, w tym Google, mogą widzieć Twoją aktywność. Lokalizacja i urządzenie dalej działają.
U mnie w incognito ta sama fraza nadal stała na 2. miejscu, a pomiar z serwera dawał 4. Dlatego incognito traktuj jako pierwszy krok, a nie wyrok. Gdy różnica zostaje, sięgasz po trzecie źródło.
Średnia pozycja w Search Console, czyli sędzia w sporze
Google Search Console to darmowe narzędzie Google dla właściciela strony. Pokazuje, jak często Twoja strona pojawiała się w wynikach wyszukiwania, ile razy ktoś ją kliknął i na jakiej pozycji była. O tym, że Search Console pokazuje, na jakie frazy już się pojawiasz, piszemy też we wpisie Jak zacząć pozycjonowanie strony w Google?
Według opisu danych w Search Console pozycja to „średnia wartość pozycji w przypadku wszystkich wyświetleń”, bo za każdym razem, gdy link jest widoczny, jego pozycja jest inna. To nie jest odczyt z Twojego komputera ani z komputera agencji, tylko średnia z prawdziwych wyszukiwań wszystkich ludzi.
W raporcie Skuteczność kliknij nad wykresem „Średnia pozycja”, a nad tabelą kartę „Zapytania”. Zobaczysz średnią pozycję dla każdej frazy, na którą Twoja strona się pokazywała. Karta „Urządzenia” rozdzieli to jeszcze na komputery i telefony.
Średnia 7,6 dla frazy, którą widziałam na 2. miejscu, to druga połowa września. Czyli dla części szukających strona była wysoko, dla innych dużo niżej. Mój wynik był prawdziwy, tylko… był wynikiem jednej osoby.
Czego Search Console nie rozstrzygnie?
Search Console widzi tylko te frazy, przy których Twoja strona naprawdę się wyświetliła. W tamtym raporcie mierzyliśmy 500 fraz, a w ciągu dwóch miesięcy tylko 3 z nich pojawiły się w Search Console. Pozostałe wpisywało tak mało osób, że albo nikt nie dotarł do wyniku sklepu, albo Google pominął je w raporcie. Rzadkich zapytań, wysłanych przez nie więcej niż kilkudziesięciu użytkowników w ciągu 2-3 miesięcy, Search Console nie pokazuje ze względu na ochronę prywatności.
Tak czy inaczej, to frazy praktycznie bez ruchu. Spór o to, czy taka fraza jest na 2., czy na 15. miejscu, to spór o nic. Pozycja na frazie, której nikt nie szuka, nie przyniesie Ci ani jednego klienta. Dlatego tak ważne jest, pod jakie frazy w ogóle pozycjonujesz stronę. Więcej o tym przeczytasz we wpisie Strategia słów kluczowych. Dlaczego jej nie robisz pisząc teksty na stronę?
Dlaczego jedna liczba w raporcie pozycji nie wystarczy?
Bo wyniki skaczą z dnia na dzień. Jeden odczyt może trafić na gorszy albo lepszy moment.
Dlatego każdą frazę z tamtego raportu zmierzyliśmy dwa razy, a trzy frazy, co do których mieliśmy wątpliwości, jeszcze trzeci raz. Do przykładów w raporcie (fraza, pozycja wtedy i dziś) biorę tylko te frazy, przy których oba pomiary się zgadzają. Przy jednej z tych trzech fraz pomiary dały 15., 15. i 18. miejsce, więc różnica 2-3 miejsc na pojedynczej frazie to zwykła huśtawka.
Za to obraz całości jest stabilny. Dwa pomiary tych samych 500 fraz dały 389 i 390 fraz w pierwszej dwudziestce wyników. Pojedyncza fraza się kołysze, ale bilans setek fraz już nie, i to on mówi, w którą stronę idzie strona.
Jeśli dostajesz raporty z monitoringu pozycji, zapytaj agencję o trzy rzeczy: ile razy mierzono każdą frazę, czy pomiar był bez konta i historii oraz czy da się to porównać z Search Console. W tamtym raporcie odpowiedzi na nie były w części o tym, jak mierzyliśmy.
Świeżo po zmianach na stronie pozycje jeszcze się wahają
Jest jeszcze jeden powód, dla którego raport i Twoje oko mogą się rozjeżdżać: czas. Google w przewodniku dla początkujących SEO pisze, że niektóre zmiany mogą zacząć działać w ciągu kilku godzin, a inne po kilku miesiącach, i że z reguły warto poczekać kilka tygodni, zanim ocenisz efekt.
Raport, o którym piszę, powstał 2-3 tygodnie po przepisaniu opisów na stronie. To był pierwszy odczyt, a nie wynik końcowy. Ocenę zostawiliśmy na kolejny pomiar, mniej więcej miesiąc później.
Przy zupełnie nowych podstronach przed pytaniem o pozycję jest jeszcze jedno: czy Google w ogóle zna ich adresy. Jak sprawdzić to w Search Console, opisałam we wpisie Google nie indeksuje nowych podstron: jak to sprawdzić i zgłosić mapę strony.
Oba zastrzeżenia wpisaliśmy na początku raportu, przed tabelami: że pozycje na każdym urządzeniu mogą wyglądać inaczej i że to świeży odczyt po zmianach. Dzięki temu klient wiedział, jak czytać liczby, zanim zaczął je porównywać ze swoją przeglądarką.
Najczęstsze pytania o pozycję strony w Google
Czy tryb incognito pokazuje prawdziwą pozycję w Google?+
Bliższą temu, co widzi klient, ale nie zawsze identyczną. Incognito odcina historię i ciasteczka z Twojej zwykłej przeglądarki, ale Google dalej bierze pod uwagę lokalizację, język i urządzenie.
Dlaczego pozycja strony w Google jest inna na telefonie i na komputerze?+
Bo typ urządzenia jest jedną z rzeczy, które Google uwzględnia przy układaniu wyników, nawet bez personalizacji. W Search Console sprawdzisz to na karcie „Urządzenia” w raporcie Skuteczność.
Jak sprawdzić pozycję strony w Google za darmo?+
Na dwa sposoby: kilka fraz w oknie incognito na google.pl i średnia pozycja w Google Search Console. Pierwszy daje szybki podgląd, drugi pokazuje średnią z prawdziwych wyszukiwań.
Która pozycja jest prawdziwa: moja, z raportu czy z Search Console?+
Każda pokazuje co innego. Twoja to wynik jednej osoby, raport to pomiar w neutralnych warunkach w danym dniu, a Search Console to średnia ze wszystkich wyświetleń w wybranym okresie. Przy sporze najwięcej mówi Search Console.
Sprawdzenie pozycji przed rozmową z agencją - trzy kroki
Pamiętaj: Twoja przeglądarka zna Twoją stronę lepiej niż jakikolwiek klient. Sprawdź kilka fraz w incognito, zajrzyj do średniej pozycji w Search Console i daj zmianom na stronie kilka tygodni.
A jeśli chcesz, żeby ktoś regularnie mierzył pozycje Twojej strony i tłumaczył liczby po ludzku, zajrzyj do naszej oferty pozycjonowania. Napisz do nas, chętnie pokażę Ci, jak wygląda taki raport.








Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy! Dodaj komentarz